Liberty 1.gif (43 bytes) 1.gif (43 bytes)

znaczy

wolność

Przygody Januszka Naiwnego

1.gif (43 bytes)
 

 

DWA OGRODY ZOOLOGICZNE

Z obu stron drogi ciągnęły się dwa stalowe ogrodzenia. Za ogrodzeniem po jednej stronie drogi uwięzionych było wielu mężczyzn i kobiet, ubranych w jednakowe pasiaste uniformy, zaś za drugim ogrodzeniem umieszczone były dzikie zwierzęta.

Był to doprawdy dziwaczny widok, więc Januszek zaczął się rozglądać za kimś, kto mógł by mu wyjaśnić przeznaczenie tych ogrodzeń.

Widząc umundurowanego strażnika, przechadzającego się wzdłuż jednego z ogrodzeń, Januszek zapytał:

- Przepraszam Pana, czy mógł by mi pan powiedzieć, po co są te kraty?

- To jest przecież zoo, a kraty w ogrodzie zoologicznym są czymś normalnym - odpowiedział strażnik zabawiając się swoją pałką.

Januszek zadziwił się, gdyż nigdy przedtem czegoś podobnego nie widział. Po chwili zapytał:

- A co to jest ogród zoologiczny, do czego on panu służy?

Pytanie wyraźnie zaskoczyło strażnika, dla niego odpowiedź była oczywista. Po chwili, jąkając się, zaczął opowiadać:

- Zoo jest miejscem, gdzie są trzymane są zwierzęta z całego świata, po to, aby można było badać ich zwyczaje. Są trzymane za ogrodzeniem, gdyż inaczej mogłyby zrobić ludziom krzywdę.

- To musi pana kosztować fortunę - zaczął Januszek. - Chwytanie zwierząt, sprowadzanie ich tu i ich utrzymywanie.

Strażnik uśmiechnął się nieco.

- Ja za to nie płacę. Każdy w mieście jest obciążony specjalnym podatkiem na zoo.

- Każdy?

- Każdy, ale jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto próbuje się wymigać od tego obowiązku - rzekł strażnik. - Niektórzy obywatele uważają, że nie mają żadnej korzyści z utrzymywania zoo, inni zaś twierdzą, że zwyczaje zwierząt powinny być badane w ich naturalnym środowisku.

Strażnik przeszedł na drugą stronę drogi i zaczął stukać w kraty.

- Kiedy obywatele odmawiają płacenia podatku, wtedy są aresztowani i umieszczani za tym ogrodzeniem. Tutaj mogą być bez przeszkód nadzorowani i nie mogą źle wpływać na innych.

Januszek zamyślił się i popatrzył na obydwa ogrody.

- Dziwne - zagadnął - zwierzęta bawią się z młodymi, ale nie widzę żadnych dzieci pomiędzy ludźmi za kratami.

- Oczywiście, że ich tu nie ma. Co się tyczy ludzi, to jesteśmy ostrożni i pilnujemy, aby dzieci nie kopiowały złych wzorców. Tak więc dzieci tych ludzi są trzymane z dala od rodziców.

Patrząc ze współczuciem na ludzi za kratami. Januszek zastanawiał się czy także on płaciłby podatek na utrzymanie zwierząt i strażnika. Trzymając się krat Januszek widział dumne twarze więzionych ludzi. Odwracając się zobaczył napuszonego strażnika, wciąż bawiącego się pałką.

Opuszczając zoo Januszek wyszeptał:

- Po której stronie krat jest moje miejsce, skoro nie chcę wyrządzać komukolwiek żadnej krzywdy?


Pytania do rozdziału VII


Rozdział VIII


Spis treści

 

Początek / Wolność_polityczna_i_gospodarcza / Wolność_społeczna / Strony_warte_odwiedzenia / Liberty_chat / News / Zapraszamy_do_współtworzenia_serwisu